Linki sponsorowane

Gdzie szukać pomocy dla zadłużonych

Dzisiaj znalazłem temat na pierwszy rzut oka wyglądający na prawdziwą prośbę o pomoc, ale oczywiście nie mnie do końca oceniać czy to naciągacz czy rzeczywiście uczciwa prośba o pożyczkę pozabankową dla zadłużonego chwilowo i przez przypadek człowieka…

„Nie wiem do kogo zwrócić się po pomoc. Ludzie pomóżcie mi, bo już nie wiem co dalej ze sobą zrobić, tylko sznurek pozostał chyba. W czasach boomu mieszkaniowego kupiłem dwa pokoje, w których mieszkamy z żoną i dwójką dzieci. Żona jest na wychowawczym, opiekuje się naszymi pociechami. Ja ostatnio straciłem pracę a oszczędności strasznie nam topnieją, bo rachunki trzeba płacić i kredyt. Zastanawiam się czy nie znalazł by się ktoś, kto by nas czasowo podratować. Oczywiście wszystko oddamy, kiedy znajdę zajęcie za godziwe pieniądze. W zastaw mogę dać samochód, to jedyna prócz mieszkania wartościowa rzecz w naszym gospodarstwie domowym.

Myślę, ze nie będzie problemu z pożyczką od osoby prywatnej, ale nie wiem gdzie takiej pomocy szukać. Nie chcę trafić na kogoś kto tylko będzie chciał na mnie zarobić, albo co gorsza mnie jeszcze oszuka. Interesują mnie bezpieczne pożyczki prywatne, pozabankowe w jakiejś firmie ewentualnie,a le nie wiem czy moja sytuacja się do takiego zobowiązania w instytucji pozabankowej kwalifikuje w ogóle? Czy ktoś mi pożyczy pieniądze, kiedy nie mam stałych dochodów?

Gdzie znaleźć pomoc dla zadłużonych?

Chciałbym móc spłacać pożyczkę w odroczonym terminie, czyli dopiero wtedy kiedy znajdę pracę. To jest właśnie takie dość kłopotliwe, co by mi zaufać na słowo. Ale jestem uczciwym mężczyzną i zaciągniętą pożyczkę oddam, obiecuję. Tylko w chwili obecnej nie wiem kiedy to będzie. Błagam, pomocy! Napiszcie co mam robić i do kogo się zwrócić o pomoc, jak i gdzie mam szukać prywatnych pożyczkodawców.

4 myśli nt. „Gdzie szukać pomocy dla zadłużonych”

  1. Zadłużeni to mają ciężkie życie, ale z drugiej strony sami się o takie prosili. Trzeba było tak się zapożyczać? Ja rozumiem kredyt na mieszkanie itp. Każdemu się wydaje, że będzie w stanie spłacać, bo gdyby nie takie założenie to w ogóle nikt by mieszkań nie kupował. Jednakże jakieś zabezpieczenie finansowe warto mieć, oszczędności itp. A co z ubezpieczeniem od utraty pracy czy innymi takimi? Najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji to wziąć kolejny kredyt, pożyczkę gotówkową, bo to zamknięta pętla. Nie wiem czy z takich długów można się w ogóle podnieść.

  2. Może zabrzmi to okrutnie, ale naprawdę nie jest mi szkoda tych, którzy mają długi i zadłużają się jeszcze bardziej. Są to przecież dorośli ludzie, którzy wiedzą co robią i są świadomi swoich decyzji. O ile jestem w stanie zrozumieć kolejną pożyczkę wynikającą z pilnej potrzeby (popsuje się lodówka i trzeba kupić nową) to absolutnie nie rozumiem zadłużania się dla zwykłej konsumpcji…

  3. ja mam taki problem że po prostu popadłem w dość powazne tarapaty finansowe i teraz nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić bo moje długi rzeczywiście są zbyt wielkie i już mam kłopot z komornikiem i grozi mi windykacja komornicza. dlatego szukam pomocy i pytam czy są jakieś firmy, instytucje lub osoby prywatne na które można liczyć w potrzebie finansowej i one pomagają osobom nawet bardzo mocno zadłuzonym? serdecznie będę wdzięczny za każda pomoc i na pewno wszystko spłacę i któregoś dnia się odwdzięczę.

  4. To prawdziwy dramat, jeżeli ktoś pożycza pieniądze na jedzenie. Jakiś czas temu podobna sytuacja przytrafiła się moim znajomym – oboje stracili pracę ze względu na redukcję etatów (pracowali w tej samej firmie). Tak jak większość młodych ludzi mają zaciągnięty kredyt mieszkaniowy, do tego opłaty za gaz i prąd, zajęcia dodatkowe dla dziecka. Oszczędności skończyły się po trzech miesiącach, pracy w tym czasie nie znaleźli i zaczęła się jazda ekstremalna, czyli monity i telefony z banku, wizyta pana z gazowni do zdjęcia licznika do tego stres i narastająca frustracja, bo nie widać żadnego rozwiązania. Zaczęli się rozglądać za pożyczką z parabanku, żeby spłacić wszystkie długi i zostać tylko z ratą jednej pożyczki. Jak pomyśleli tak też zrobili.W tej chwili nie mają na ratę, na bieżące opłaty, a nawet na jedzenie. Jeśli nie znajdą jakiejkolwiek pracy, to zostaną na bruku z ogromnymi długami. Ta sytuacja pokazuje, że pożyczka z parabanku nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów – w przypadku moich znajomych tylko ich pogrążyła.
    Marzena, Piła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*