Linki sponsorowane

Szukam pożyczki pozabankowej

Brak środków na koncie jedna z najbardziej denerwujących informacji. Tym bardziej, kiedy mija nam okazja zakupu wymarzonego sprzętu, albo wycieczki zagranicznej o której marzyliśmy. Oczywiście zawsze może być gorzej, może nam brakować do dziesiątego, szef się spóźnia z wypłatą a my nie mamy za co żyć – kupić jedzenia czy opłacić rachunków. W takich sytuacjach z opresji może nas uratować pożyczka. Tylko że właśnie wówczas banki zazwyczaj nam jej odmawiają. Wszystko dlatego, że stajemy się dla nich niewiarygodni finansowo, obawiają się, że zaciągniętego zobowiązania finansowego nie spłacimy w terminie. Zamiast załamywać ręce i płakać, bo z pewnością dobrego wrażenia na pracownikach banku nie zrobi i nijak nie poprawi naszej sytuacji, powinniśmy poszukać innego wyjścia. Alternatywą dla pożyczek udzielanych przez banki są pożyczki pozabankowe, które mają w swoich ofertach instytucje działające na polskim rynku, firmy pożyczkowe a nawet osoby prywatne. Pożyczek pozabankowych nie należy się obawiać, jeśli oczywiście weźmiemy je z głową. Każde zobowiązanie – bez względu an to gdzie zaciągane trzeba spłacić, terminowo. A jeśli zaufamy firmom, które są znane na polskim rynku, istnieją w świadomości Polaków, mają wyrobioną markę to nie musimy od razu zakładać wysokich kosztów. Oczywiście chwilówki będą droższe, jednakże jeśli zależy nam na tradycyjnej pożyczce pozabankowe powinniśmy udać się do firmy sprawdzonej, najlepiej polecanej przez kogoś kto korzystał z ich usług, sam brał pożyczkę pozabankową.

3 myśli nt. „Szukam pożyczki pozabankowej”

  1. Kiedyś sama byłam w trudnej sytuacji finansowej i szukałam pomocy, najpierw w banku, później kiedy ten mi odmówił udałam się do firmy pożyczkowej, nawet próbowałam dostać pieniądze od osoby prywatnej w Internecie. Byłam na tyle zdesperowana, że chciałam nawet zgodzić się na wysokie oprocentowanie. Z pomocą przyszedł jednak znajomy, który pożyczył mi potrzebną kwotę. Od tego czasu nawet nie myślę o pożyczkach, spłaciłam go i postanowiłam sobie, że będę regulować wszystko terminowo, żeby już nigdy nie być w podobnej sytuacji.

  2. Często jest też tak, że mając kredyt hipoteczny banki wciskają nam karty kredytowe, których nawet potem nie używamy. Tak było w moim przypadku. Żona oraz ja dostaliśmy takie karty z limitem na tysiąc złotych. Był to wymóg, aby mieć niże oprocentowanie w kredycie hipotecznym. Sęk w tym, że takie karty nawet nie używane obniżają zdolność kredytową. Zatem zanim skorzystamy z pozabankowej instytucji, warto przeanalizować takie aspekty.

    1. To wciskanie kart kredytowych jako bonusów to rzeczywiście jakaś plaga… A potem trzeba wypowiadać umowy, likwidować karty itp. bo okazuje się, że mamy za małą zdolność kredytową dzięki takim „prezentom”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*